Aktualności

Wolsztyn - 1200 złotych, łupem zatrzymanego przez policjantów złodzieja.

Data publikacji 22.10.2018

Wolsztyńscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który na terenie firmy motoryzacyjnej ukradł klientce portfel z zawartością dokumentów. Kilka godzin później sprawca podał się za znalazcę skradzionego przedmiotu. Został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 5 lat więzienia.

W minionym tygodniu wolsztyńscy policjanci zostali powiadomieni o zdarzeniu, do którego doszło na terenie jednej z wolsztyńskich firm branży motoryzacyjnej, gdzie jedna z klientek, po zakończonym serwisie auta i zakupach pozostawiła portfel z dokumentami i gotówką w kwocie 1 200 złotych. Kobieta po powrocie do domu zorientowała się, co się stało i natychmiast skontaktowała się telefonicznie z firmą, z której usług korzystała. Tu jednak spotkała ją niemiła niespodzianka. Przekazano jej, że nikt nie zwrócił uwagi na pozostawiony portfel. Kobieta postanowiła wrócić na miejsce i sama poszukać zguby.

Podczas poszukiwań zwróciła uwagę na jednego z pracowników, który uważnie się jej przyglądał. Zachowanie mężczyzny wydało się jej zastanawiające. Odczucie to spotęgowało się, gdy po pewnym czasie wróciła na teren firmy ze swą znajomą, która pomagała jej w ponownych poszukiwaniach. Również tym razem pracownik przyglądał się temu, co robią kobiety.

Poszukiwania nie przyniosły efektu, ale jeszcze tego samego dnia na portalu społecznościowym znajoma kobiety otrzymała wiadomość o odnalezieniu dokumentów w rejonie wolsztyńskiego cmentarza. Jak się okazało autorem ogłoszenia i jednocześnie znalazcą był… pracownik firmy, który przyglądał się kobietom podczas poszukiwań.  Graniczące z pewnością przekonanie kobiety, że nie jest to dziełem przypadku przełożyło się na zawiadomienie Policji o kradzieży.

Policjanci, którzy zajęli się sprawą pojechali do domu wskazanego mężczyzny, jednak nie zastali go na miejscu. Ustalili, że amator cudzej własności przebywał w tym czasie w Wolsztynie. Mundurowi spotkali się z nim. Mężczyzna początkowo zaprzeczał, by miał cokolwiek wspólnego z kradzieżą. W trakcie rozmowy przyznał jednak, że korzystając z okazji ukradł portfel z dokumentami i gotówką.

Pieniądze i dokumenty trafiły do  właścicielki. Mężczyzna za czyn, którego się dopuścił musi liczyć się z odpowiedzialnością karną. Sankcją w takim przypadku może być nawet 5 lat więzienia.